Sekcja Kolarska - Imprezy
KOŁOBRZEG / 29 września 2007r. /
Ostatnia nasza impreza w tym sezonie. Nietypowa jak dla nas, bo maraton na szosie. Zakończenie sezonu inne niż dotychczasowe starty.Kołobrzeg przywitał nas pogodą z chmurami i przelotnym deszczem. Jesteśmy w jednej grupie startowej i mamy szansę na wspólną jazdę cały wyścig. Startujemy w kategorii "rowery inne". Nie znamy trasy. Podobno w tym regionie nieźle wieje / oj wiało /.Startowaliśmy w składzie: Natalia Jędrzejczyk w kat. K-1, Adam Waleriańczyk w kat. M-1, Robert Rusek, Grzegorz Niewęgłowski, Łukasz Kuć w kat. M-2, Wojciech Jędrzejczyk w kat. M-4, Karol Radzimski w kat. M-5. Początek trasy jechaliśmy razem / ok.3 km./. Później grupa porwała się i tyle zostało z wcześniejszych ustaleń. Jako grupa wypadliśmy bardzo dobrze: Robert pojechał rewelacyjnie, Grzegorz i Natalka-świetnie, reszta tak sobie. Robert dogonił grupę startującą 10 min. przed nami. Grzegorz dopadł grupę startujacą 5 min. wcześniej. Natalka złapała gumę i trochę straciła na usuwaniu uszkodzenia. Ja jechałem samotnie, rzadko dołączając do mijających mnie grupek / strasznie mocni zawodnicy /.Trasa okazała się pagórkowata i bardzo wietrzna. Pierwsze 40 km. trzeba było pokonać ostro naciskając na pedały. Wiatr boczny był tak mocny, że jechało się zygzakiem. Przy wietrze czołowym jechałem aż 15-16 km/h. Podjazdy na trasie zróżnicowane, jedne płaskie i długie inne strome i długie innych nie widziałem. Oznakowanie czytelne i wystarczające. Trasa prowadziła w większości bocznymi drogami, rzadko przecinajac główne szlaki.Wrażenia z jazdy pozytywne. Szkoda, że nie można było skorzystać z kąpieli. Każdy kończący wyścig otrzymywał pamiątkowy, imienny medal. Trzech najlepszych w kategorii otrzymało puchary. Impreza jednak udana i za rok też pojedziemy.
WNIOSKI:
bardziej istotne od zajętych miejsc w kategoriach są lokaty w kategorii otwartej. Walczyliśmy przecież z zawodnikami jadącymi na "kolarzówkach". Kategoria otwarta daje pogląd na "układ sił".












