Imprezy, które organizujemy

W 2008 roku organizujemy:

Imprezy o charakterze cyklicznym:

Gryfmaraton MTB

I
-    27 kwietnia
w Szczecinie
II-   18 maja w Szczecinie
VII- 28 września w Szczecinie

Inne
25 maja -      XC Podjuchy / połączone z Mistrzostwami Szczecina /
8 czerwca-     Family-Cup Mistrzostwa Województwa Amatorów w MTB 
                 i jednocześnie eliminacje do Mistrzostw Polski / Lasek            Arkoński /



 

Jesteśmy po dwóch edycjach Maratonu. Obydwie odbyły się w Szczecinie. Organizacja-już coraz bardziej perfekcyjna. Mamy stałych bywalców i ciągle przybywa nowych, co nas bardzo cieszy.Ta sama trasa pozwala na porównanie i sprawdzenie swojej formy w różnych okresach.

 

25 maja -XC Podjuchy i Mistrzostwa Szczecina w MTB. Byliśmy współorganizatorami (razem z Radą Oiedla Podjuchy) wyścigu cross country. Trasa jak to w XC pokręcona i bardziej wymagająca niż w maratonie. Dużo podjazdów i utrudnień ( piach) na krótkim odcinku. Wbrew pozorom wielokrotne powtarzanie tej samej trasy nie powoduje stresu, a raczej podnosi adrenalinę. Impreza organizowana przez RO Podjuchy 6 raz. My pomagaliśmy pierwszy raz. Uważam, że impreza była udana. Startowało 70 zawodników ( całkiem przyzwoicie). W każdej kategorii obserwowaliśmy zaciętą walkę na trasie. Pogoda dopisała. Organizatorzy zadbali o startujących. Były żółte koszulki Mistrzów i przyzwoite medale oraz puchary. Nagrody rzeczowe także. W przerwach można było pooglądać występy młodych artystów i sportowców. Pomimo rozciągnięcia w czasie ( to niestety wada XC ) imprezę uważam za udaną. Karol Radzimski

8 czerwca-Family-Cup
Już po imprezie. Przeprowadziliśmy ją w Lasku Arkońskim. Co z tego,że miejsce było całkiem przyzwoite. Jak zwykle w Szczecinie, mieszkańcom nigdy nic nie pasuje. Przechodzili po trasie całymi rodzinami, bo było najbliżej na kąpielisko "Arkonka". W lesie kibice nie przeszkadzali. Zawodnicy ocenili trasę jako świetną i to cieszy. Mankamentem był brak wody do obmycia. W tym miejscu nie ma hydrantu i dlatego nie mogliśmy zainstalować naszej myjki. Pogoda jak zwykle świetna. Miejsce jakby na uboczu ,ale blisko tras spacerowych.
W porównaniu do lat ubiegłych frekfencja była duża. Startowało 86 osób. Liczebność kategorii była różna. Najmniej osób startowało w juniorach, najwięcej w orlikach i seniorach. Walka na trasie przedstawiała się imponująco. Zawodnicy, aby zwyciężyć, pocili się do ostatnich metrów.
Pojawiły się nowe rodziny, które wzbudziły sympatię kibiców. Mam nadzieję, że także licznie spotkamy się na Mistrzostwach Polski w Olsztynie (13 września). Myślę, że nie było źle. Dziękuję wszystkim startujacym i kibicom za udział w imprezie.  Karol Radzimski